Podczas szczytu NATO w Ankarze, prezydent Donald Trump powrócił do swojej kontrowersyjnej koncepcji dotyczącej terytorium Grenlandii. Wypowiadając się dla mediów, stwierdził: 'Dania nie wydaje pieniędzy na rzeczywistą pomoc Grenlandii, mimo że wyspa ma ogromne znaczenie dla Stanów Zjednoczonych. Grenlandia powinna znajdować się pod kontrolą Stanów Zjednoczonych, a nie Danii’.
Analiza: Wypowiedź ta nosi znamiona groteskowości i roszczeniowości oderwanej od współczesnych realiów geopolitycznych. Grenlandia jest autonomicznym terytorium zależnym od Królestwa Danii, a próba jej 'przejęcia’ przez USA jest sprzeczna z prawem międzynarodowym i suwerennością państw sojuszniczych. Trump argumentuje swoje roszczenie brakiem inwestycji ze strony Danii oraz strategicznym położeniem wyspy, co w jego retoryce ma uzasadniać aneksję lub wykup terytorium. Jest to powrót do idei, która pojawiła się już w jego pierwszej kadencji, a która została wówczas stanowczo odrzucona przez władze w Kopenhadze. Użycie tego argumentu w kontekście szczytu NATO, mającego na celu jednoczenie sojuszników, podkreśla lekceważący stosunek prezydenta do integralności terytorialnej partnerów z Sojuszu.
Zrodlo: Monitor807, 07.07.2026.
Be First to Comment