Donald Trump opublikował na platformie Truth Social oświadczenie, w którym bezpośrednio odniósł się do niedawnego zamachu na kolacji korespondentów Białego Domu (WHCD). Trump napisał: 'Wow, Jimmy Kimmel, który w żaden sposób nie jest zabawny, co potwierdzają jego fatalne wyniki oglądalności, wygłosił w swoim programie oświadczenie, które jest naprawdę szokujące. Pokazał fałszywe wideo Pierwszej Damy, Melanii, i naszego syna, Barrona, jakby faktycznie siedzieli w jego studiu, słuchając go, co nie miało miejsca i nigdy by się nie wydarzyło. Następnie stwierdził: „Nasza Pierwsza Dama, Melania, jest tutaj. Spójrzcie na Melanię, taka piękna. Pani Trump, ma pani blask jak oczekująca wdowa”. Dzień później szaleniec próbował wejść do sali balowej, gdzie odbywała się kolacja korespondentów, załadowany strzelbą, pistoletem i wieloma nożami. Był tam z bardzo oczywistego i złowrogiego powodu. Doceniam, że tak wielu ludzi jest oburzonych nikczemnym wezwaniem Kimmela do przemocy i normalnie nie reagowałbym na nic, co powiedział, ale to jest coś daleko wykraczającego poza wszelkie granice. Jimmy Kimmel powinien zostać natychmiast zwolniony przez Disney i ABC. Dziękuję za uwagę w tej sprawie!’
Analiza: Wypowiedź Trumpa wykazuje cechy groteskowości i silnej polaryzacji retorycznej. Prezydent łączy satyryczny żart telewizyjny z próbą zamachu, sugerując bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między wypowiedzią komika a działaniem sprawcy. Twierdzenie, że żart o 'oczekującej wdowie’ stanowił 'nikczemne wezwanie do przemocy’, jest nadinterpretacją, która służy zdyskredytowaniu oponenta medialnego. Trump wykorzystuje sytuację zagrożenia własnego życia do wywarcia presji na korporacje medialne (Disney/ABC), co wpisuje się w jego stałą strategię walki z mediami głównego nurtu.
Źródło: Osint613, 27.04.2026.
Be First to Comment